poniedziałek, 14 marca 2016

Simple Little Pleasures & My New Job

Simple-Little-Pleasures-and-My-New-Job

If you would ask me what’s my favourite social platform, I would say without hesitating: Instagram! I’m still trying to take more photos, capture special moment on my phone and share it with you…  If you  haven’t seen my account yet, then go and check it out here, but in the meantime let me tell you a little bit about a few things that appeared on my Instagram over the past couple of months.

*  *  *

Gdybyście mnie zapytali jaki jest mój ulubiony kanał społecznościowy, bez zastanowienia odpowiedziałabym: Instagram! Wciąż staram się pstrykać więcej zdjęć i dzielić się nimi z Wami - jeśli jeszcze nie widzieliście mojego konta, zapraszam do obczajenia go tutaj. Zanim jednak zaczniecie skrolować, pozwólcie że w międzyczasie przybliżę Wam momenty, które w ostatnim czasie uchwyciłam na moim Instagramie.

london-chelsea-pink-door-white-building

One of many things that I love about London is that you can always discover new places and beautiful streets around the corner. You probably didn’t know this about me, but I’m obsessed with white buildings and its elegant architecture, so I just can’t help but take lots of pictures when spotting something interesting, like the above pink door that you can find in Chelsea district. Love definitely lives here. Isn’t that cute?!
*  *  *
Jedną z wielu rzeczy jakie uwielbiam w Londynie jest to, że za każdym razem można odkryć nowe interesujące miejsca, które znajdują się tuż za rogiem. Z pewnością nie wiedzieliście tego o mnie, ale mam bzika na punkcie białych budynków i ich wspaniałej architektury, dlatego nie potrafię się powstrzymać żeby nie uchwycić tego na zdjęciach. Powyższe zdjęcie to tylko jeden z takich przykładów – spacerując po dzielnicy Chelsea dostrzegłam te różowe drzwi, które niesamowicie wyróżniają się na tle białego budynku, nie wspominając o napisie LOVE. Bez wątpienia to właśnie tutaj mieszka miłość… ;)

victorias-secret-lingerie-bag

We all love being spoiled by people who love us, right? Looks like I’ve been a good girl lately because I received a little Victoria’s Secret treat from my lovely hubby. I can honestly say that there was a time when I didn’t understand this massive hype for VS lingerie. I just didn’t get it… until I bought my first set of underwear. It fits your body just perfect and now I can’t imagine how I could not wear them anymore. Once you try Victoria’s Secret lingerie, you’ll fall in love with it… and so do your man… ;)

*  *  *

Chyba każdy z nas uwielbia być rozpieszczanym przez osoby, które nas kochają, prawda? Wygląda na to, że ostatnio musiałam być grzeczną dziewczynką i zasłużyłam na „małe co nieco”, ponieważ otrzymałam od męża prezencik z Victoria’s Secret. Przyznam szczerze, że kiedyś nie rozumiałam tego ogromnego fenomenu VS… dopóki sama nie kupiłam pierwszego kompletu bielizny. Dopasowuje się do ciała po prostu idealnie i teraz nie wyobrażam sobie jak mogłabym już ich nie kupować. Wystarczy, że raz przymierzycie (dobierając odpowiedni rozmiar), a od razu się w niej zakochacie… tym bardziej Wasz mężczyzna… ;)

Ravensburger-the-Bizzare-Bookshop-Puzzle

Not so long ago I was looking for some relaxing ‘at home’ activity that will make me switch off from the online world for a few hours and will activate both sides of my brain (yup, I wanted to give myself a little mental workout). I’ve read somewhere that jigsaw puzzles are excellent for this but I didn’t want anything too easy so I bought Ravensburger’s The Bizzare Bookshop Puzzle which intrigued me from the moment I saw them. And you know what? They’re absolutely awesome! The one you see on the above picture are the second edition from the same collection which I bought a few days later after I’ve completed the first box. They’re so addictive, make you concentrate/focus and the longer you play with them, the more excited you are. I highly recommend you to buy them and I really can’t wait to get my hands on the next ones!
*  *  *
Nie tak dawno temu szukałam/rozglądałam się za relaksującą aktywnością, która pomogłaby mi się „wyłączyć” na kilka godzin, a przy tym pobudziła obie półkule mózgu w tym samym czasie (tak, chciałam po prostu rozgrzać/rozruszać moje szare komórki). Przeczytałam gdzieś, że świetnie nadają się do tego puzzle, ale chciałam znaleźć coś bardziej skomplikowanego, więc kupiłam The Bizzare Bookshop wydane przez Ravensburger, które zaintrygowały mnie od momentu, w którym je wyczaiłam. I wiecie co? Te puzzle są po prostu genialne! Te, które widzicie na powyższym zdjęciu to już druga edycja, którą nabyłam kilka dni po tym jak ułożyłam pierwszą. Wciągają niesamowicie, wymagają sporo koncentracji, pomagają ćwiczyć pamięć, a im dłużej się je układa, tym większą radochę się z tego ma. Naprawdę gorąco Wam je polecam i już nie mogę się doczekać, aż dorwę kolejne opakowanie! 

superdrug-thank-you

I keep only positive moments on my Instagram and although the above picture means a lot to me, I made an exception to capture a memory of a very upsetting day in my life. After one amazing year at Superdrug (I’ve mentioned that here) I’ve decided to start a new chapter in my life and find a new job in London. When something ends, something begins, but leaving your friends/colleagues behind and saying ‘See you later’ (I hate saying ‘Goodbye’!) is the worst part of this process. You probably wonder what’s the company I’ve moved to, but if you follow me on Instagram and/or Facebook you already know that I’ve started working for Sleek MakeUP, so stay tuned if you want to find out more… ;)

*  *  *
Na moim Instagramie pojawiają się zdjęcia tylko pozytywnych chwil i chociaż powyższe zdjęcie wiele dla mnie znaczy, postanowiłam zrobić wyjątek żeby uchwycić wspomnienie jednego z bardziej przygnębiających dni w moim życiu. Po wspaniałym roku jakim było mi dane przeżyć pracując w Superdrug (wspominałam już o tym tutaj) postanowiłam rozpocząć kolejny rozdział w moim życiu i znaleźć nową pracę w Londynie. Tak już bywa, że gdy coś się kończy, coś się zaczyna, ale to właśnie zostawianie przyjaciół/znajomych z pracy i mówienie ‘Do zobaczenia’ (nie znoszę pożegnań!) jest najgorszym elementem tego procesu. Z pewnością zastanawiacie się w jakiej firmie teraz pracuję, ale jeśli obserwujecie mnie na Instagramie i/lub Facebooku to już wiecie, że jest to Sleek MakeUP. :)

blooming-magnolia-tree

My favourite time of the year? Spring of course! I love seeing when nature wakes up after colder months and brings more joy to my life, such as beautiful blooming magnolias trees. The above photo was taken at the end of February – how awesome is that? :)
*  *  *
Moja ulubiona pora roku? Wiosna oczywiście! Uwielbiam ten czas, gdy natura budzi się do życia po kilka chłodniejszych miesiącach i dostarczając nam więcej powodów do radości, jak na przykład przecudne kwitnące drzewa magnolii. Pstryknęłam powyższe zdjęcie pod koniec lutego – i jak tu się nie cieszyć? :)

how-to-be-parisian-book

London is the city of many cultures, but the one that I’m really intrigued by is French, and to be precise – French women. I know that I’m not the only one who is obsessed with Paris and the way French women behave, how they look, what they eat and many more. The ‘How To Be Parisian’ book is on the hype right now and I’ve been considering buying it since it came out, but now I’m pretty sure that I’ll add it in my next Amazon order. Have you read it? Let me know what you think in the comments below.

*  *  *

Londyn to bez wątpienia miasto wielokulturowe, ale moja fascynacja skupia się przede wszystkim na Francuzkach. Dobrze wiem, że wielu z Was tak ja oczarowanych jest Paryżem, stylem bycia Francuzek i całej tej aury jaka wokół nich powstaje. Wielokrotnie już przymierzałam się do zakupu popularnej teraz lektury ‘How to be Parisian’ i coś czuję, że następnym razem chyba już w końcu ulegnę. Czytaliście? Dajcie znać w komentarzac co sądzicie o tej książce.


Those are a few of little pleasures that I have captured on my phone recently (through January & February). Follow me on Instagram (@beautymblog) to be the first to see upcoming photos… before they land on my blog! ;)
*  *  *
To tylko kilka małych przyjemności, które uchwyciłam ostatnio (w Styczniu i Lutym) moim telefonem. Jeśli chcecie jako pierwsi dowiadywać się o tym co się u mnie dzieje, to zapraszam do obserwowania mnie na moim Instagramie: @beautymblog

Xx
Gosia


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz